Jesteśmy od 1937
Rywalizujemy
Realizujemy się
Szkolimy młodzież
Odnosimy sukcesy
Wspólnie

Najbliższy mecz

Ostatni mecz

"Grę w piłkę przejąłem w genach" - David Paku-Tshela o pasji, przeprowadzce do Polski i marzeniach

David Paku        Uśmiechnięty i doświadczony piłkarz, który obecnie gra na pozycji napastnika w naszym zespole. Swoją przygodę z kopaniem piłki rozpoczął w kongijskim klubie US Tshinkunku w Demokratycznej Republice Kongo, umiejętności piłkarskie rozwijał w szkole w Belgii, a doświadczenie zdobywał w kilku klubach w Polsce.

        Od niedawna gra w Huraganie i, jak widać, jest za to wdzięczny. Przed Wami David Paku-Tshela i przyjemna rozmowa o pasji i życiu.

          Czym jest dla Ciebie piłka nożna?

        David Paku-Tshela: Grę w piłkę przejąłem w genach. Moja mama uważa, że już przed moim urodzeniem wiedziała, że będę piłkarzem, tak ją kopałem. Śmiała się, że jestem jej małym piłkarzem. W piłkę grał mój ojciec i dziadek, więc to u nas rodzinne.David Paku 1 Dzięki Bogu. 

        Grałeś już w wielu klubach piłkarskich, możesz nam powiedzieć o swojej historii?

        Moja historia z piłką zaczęła się od kopania piłki od małego. Każdy mecz w telewizji to był dla mnie szok, nie mogłem się oderwać. Później grałem w klubie w Kongo w trzeciej lidze. Następnie trafiłem do szkoły piłkarskiej w Belgii (Charleroi i Anderlecht). Wróciłem do Kongo, żeby zagrać w pierwszej lidze, a potem menedżer zaproponował wyjazd do Polski z zaproszeniem, przeszedłem testy i podpisałem kontrakt. 

        Gratulacje. Pierwszy klub, w którym grałeś, to US Tshinkunku. Czy już wtedy zrozumiałeś, że chcesz być piłkarzem?

        Nie, dopiero jak pojechałem do Belgii to zrozumiałem, że mogę zostać prawdziwym zawodnikiem i grać zawodowo w piłkę nożną.

        A czy można porównać polskie, kongijskie i belgijskie kluby sportowe? Jakie są różnice, a jakie podobieństwa pomiędzy tymi klubami?

        Piłka nożna jest jedna. Liczy się pasja i zaufanie do Boga, który dał nam możliwość w nią grać.

        Od tego roku grasz w klubie Huragan Pobiedziska. Dlaczego teraz wybrałeś ten klub?

        Obecny trener seniorów Paweł Kutynia, którego uważam za najlepszego trenera spośród wszystkich klubów, w których grałem, zaproponował mi dołączenie do drużyny. Byłem bardzo chętny, bo sam dzwoniłem do niego, że nie gram w żadnym klubie. I tak się szczęśliwie złożyło (uśmiech).

        Super (uśmiech). Co myślisz o organizacji w klubie Huragan Pobiedziska?

        David Paku 2Uważam, że organizacja jest profesjonalna, jak w dobrych, światowych klubach. Daje szanse iść wyżej. 

        Masz jakieś plany i marzenia związane z piłką nożną?

        Plan jest taki, żeby być dobrym zawodnikiem, na światowym poziomie, żeby się ciągle rozwijać. Chcę także zostać menadżerem, który będzie pomagać młodym talentom wybić się i realizować własne marzenia.

          A czy masz jakieś marzenia niezwiązane ze sportem?

      Chciałbym śpiewać w zespole gospel, rozwijać talent niezwiązany z piłką nożną.

        O, świetnie! To jeszcze na koniec: czego życzysz sobie i Huraganowi Pobiedziska?

        Dobrych, rozegranych meczów. Prawdziwej piłki nożnej na poziomie. Żeby drużyna trafiła na szczyt pierwszej ligi z pomocą Boga.

        Dziękuję za rozmowę.

        Jak widać, piłka nożna nie jest tylko sportem, bieganiem po boisku i podawaniem piłki do kolegi z zespołu. To także pasja i umiejętności rozwijane od wielu lat. David pokazuje, że marzenia można jak najbardziej spełniać. Wystarczy dobra wola, treningi, a niekiedy także pomoc siły wyższej. David przeszedł już długą drogę, ale nie zatrzymuje się - życzymy mu zatem wytrwałości oraz radości z piłki nożnej. Rozmawiała Jadwiga Dabińska.

jesien17

Sponsor strategiczny

Logo Pobiedziska moc

Sponsor główny

Pawlowski

Grzeczka

 

 

Sponsor premium

kruszgeo sp

tiptopol1

pawelkrawczyk

logo AGROBEX granat 175 100 biały

sgb

witrans1

kosbruk

Mini stal B sp

 

 

Sponsor

Partner